18 grudnia 2013

Wiśniowo - na początek.

A więc przyszła na mnie kolej. Może zacznę nie tak ambitnie jak moja poprzedniczka, bo po prostu powiem kilka słów o sobie ale też i o tym czego możecie się spodziewać z mojej strony. Tak jak każdy zdążył już zapewne zauważyć z opisu,  jestem Wiśnią. Niewinne przezwisko, niechęć do imienia "nic nie wartej" Marty,  stało się z czasem charakterystyką mojej osobowości. Zainteresowanie tym kolorem początkowo przejawiało się w drobnych elementach, a w końcowym efekcie doprowadziło do zmiany włosów na ciemnoczerwony, a także zakupu aparatu w tym odcieniu. Ale jednak mam umiar, spokojnie! :) 


Wiśnia w Krakowie.
Fot. Wiksz. 

Nie bez powodu dodałam zdjęcie z Krakowa. Jestem zakochana w tym mieście niesamowicie bardzo. Pragnę właśnie tam spełnić swoje marzenia, czyli studiować psychologię. Co do tego planu jestem stanowcza, przez ostatnie 3 lata, nie zawahałam się w tej kwestii ani razu. Może wątpiłam w swoje siły, ale moje szczere zainteresowanie tą dziedziną nauki, tak samo jak chęć niesienia pomocy przebija wszystkie pasje. Co prawda czeka mnie ciężkich kilka miesięcy..., ale według mnie cel jest naprawdę tego warty. 


Obraz tego co mi towarzyszyło ostatnio i tego co mnie czeka. 
Ale nie, nie żyję samą nauką i pisaniem różnych prac, bo staram się w wolnych i w tych mniej wolnych chwilach fotografować. Portrety, głównie portrety, ale i to co przykuje moją uwagę.  Robiąc zdjęcia, przeżywam same pozytywne odczucia, uspokajam się, wylewam to co siedzi we mnie w środku. Chyba jest to moja największa pasja.  Aparat, dodatkowo do tego sympatyczni ludzie przed obiektywem są sposobem dla mnie na miłe spędzanie czasu, a także zabawę w profesjonalnego fotografa. 
Przesyłam więc kilka kadrów, które przypadkowo wpadły mi w rękę. Bardziej osobowe zdjęcia innym razem. 

Na deskach krakowskiego teatru.

Okno jednej z restauracji w Krakowie.

Podczas koncertu happysadu.

Mogę jeszcze przyznać się do drugiej mniejszej pasji, jaką jest rysowanie, a właściwie w moim wykonanie to jakieś jego próby. Przymuszona, ale jednak z własnej woli nakreśliłam na lekcje kilka obrazów. Lubię to robić, uczę się cały czas, małymi kroczkami. Wszystko to jest niedoskonałe, dopiero wkraczam w świat poprawnej perspektywy i cieniowania. 


 



Myślę, że na tym mogę zakończyć moje wstępne powitanie.  Piłka nożna, lata 80', kultura PRLu, stary dobry rock oraz moje własne przemyślenia to tematy na inny raz. 
 Pozdrawiam ciepło w te przedświąteczne dni, trzymajcie się! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz