8 grudnia 2013

Zimowe szaleństwo na powitanie

Witajcie Kochani! :) Początki są zawsze trudne. Musisz napisać coś o sobie, najlepiej jak to będą same pozytywy, bo przecież wady tylko Was odstraszą, a czasem ciężko opisywać siebie w samych superlatywach. Najlepiej, żeby zamknąć się w paru słowach. Ale jak? Skoro ma się tyle do powiedzenia :) No właśnie, od tego warto by zacząć. Że jestem cicha, ale i głośna. Mam swoje zdanie, pomysł na siebie i marzenia, ale nie jestem ekshibicjonistką i nie odkrywam ich wszystkich od razu. Tak więc - jestem Aga :)

I na tym blogu chciałabym się podzielić z Wami wszystkim tym, co mnie otacza i dotyczy. Garstką swoich refleksji, przepisów i zdjęć, bo fotografia jest moją ogromną pasją. Myślę, że zdanie o mnie samej wyrobicie sobie w trakcie - nie będę lać tutaj wody.
Jestem zakochana w każdej porze roku, bo każda z nich ma w sobie pewną magię, coś co człowieka czaruje. W zimie kocham biały, lekki puch, który otacza nas dookoła, zapach choinki i świeżo pieczonego ciasta. A co najbardziej? Święta. Może wyniosłam to jeszcze z dzieciństwa, ale od zawsze mam wyidealizowany obraz tego okresu, kiedy wszyscy kochający się ludzie mogą pobyć parę chwil ze sobą. Zatem nie mogłam darować sobie paru zimowych kadrów podczas weekendu, kiedy to wiedziałam, że muszę zabrać się do pracy, ale zdjęcia i aparat kusił mnie bardziej...:)

Zatem musicie wiedzieć, że w okresie świątecznym zamieniam się w takiego stworka...

 ...żeby wszystkim grzecznym dzieciom rozdać takie słodkie ciasteczka :)


 A tak generalnie to nie - takiej postaci nie przybieram. To tylko mały upominek, który dostałam na Mikołaja.


 W zimie prócz świąt kocham ten widok, który mam tuż pod nosem. Wystarczy, ze wyjdę z domu i zwrócę buzię w lewą stronę.


Na prawo też widok nie najgorszy!


Nie mam pojęcia, co w tym roku przyniesie mi Gwiazdor pod choinkę, bo niestety...listu już nie praktykuję pisać, ale jestem niecierpliwa, więc wystawiłam już przed drzwi potrzebny gadżet. Teraz Miko już o mnie nie zapomni!


A jeśli lubicie sobie dobrze zjeść - zapraszam do siebie :) Dziś serwowałam rodzince crumble z jabłkami i cynamonową kruszonką! :)

Bywajcie Kochani! I do następnego postu ;)

2 komentarze:

  1. Adwa dawaj przepis na crumble <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak powiedziałaś - początki są zawsze trudne, ale później już idzie coraz łatwiej! :) Zresztą, poszło Ci nieźle, więc nie ma co się tym martwić.
    Muszę Ci powiedzieć, że masz przecudowne widoki! Tylko pozazdrościć. A tym zdjęciem narobiłaś mi ogromnego smaku, dlatego też poprę Wiksz, koniecznie daj przepis! :)
    A po za tym Adwo, wyjdź mi z głowy, bo czytając fragment o porach roku czułam się jakbym czytała samą siebie! :) A więc, oczywiście zgadzam się z Tobą w tym aspekcie całkowicie. Ja też zdecydowanie kocham każdą porę roku i uważam, że każda ma w sobie jakąś magię, coś takiego co oczarowuje mnie i zachwyca na swój sposób każdego roku na nowo i nigdy nie przestanie. A co jest najcudowniejsze w tym wszystkim to jest to, że zazwyczaj to nie są wcale tak wielkie rzeczy, czasem nawet bardzo normalne i oczywiste, a jednak tak bardzo Nas cieszą. :) Przynajmniej jeśli chodzi o moją osobę, to tak właśnie jest.

    OdpowiedzUsuń